Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Teraz jest 23 paź 2019, o 14:51



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Modlitewnik Warneńczyka i krystalomancja
PostNapisane: 14 wrz 2013, o 20:52 
Administrator
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 19 sie 2013, o 10:27
Posty: 40
Modlitewnik Warneńczyka


Obrazek


"Modlitewnik Warneńczyka to w polskim środowisku ezoterycznym mało znane dzieło. Powodem prawdopodobnie jest fakt, że spoczywa na stałe w the Bodleian Library w Oxfordzie. Nazwa jest umowna, gdyż nie do końca wiadomo, kim był jego właściciel. Z pewnością był nim jeden z Królów Polski z dyn. Jagiellonów. Co więcej nie jest to modlitewnik w ścisłym znaczeniu. Jest to raczej zbiór magicznych rytuałów, dywinacji i praktyk mocno podlanych chrześcijańską mitologią, jakie wykonywali nasi władcy chcąc zachować nasz kraj od nieszczęść. Na gruncie polskim to z pewnością unikat dający wiele materiału tym, którzy są zainteresowani średniowieczną magią polską. Czas powstania to przełom XV i XVI wieku. Na zdjęciu Król Polski i jego rytuał z magicznym zwierciadłem. (SŚ)"

" W 1893 roku Józef Korzeniowski, kierownik Stacji Naukowej Akademii Umiejętności w Paryżu, odnalazł w zbiorach Biblioteki Bodlejańskiej manuskrypt, który później określono jako zbiór modlitw spisanych na użytek króla Polski Władysława Warneńczyka. Korzeniowski zamierzał wydać odkryty rękopis, sporządził więc jego kopię, opisał go i sfotografował wszystkie miniatury. Niestety, nie udało mu się opublikować wyników swoich badań nad odkrytym zabytkiem. Modlitewnik Warneńczyka wydano dopiero w 1928 roku.

Z manuskryptem, odkrytym przez Korzeniowskiego, wiąże się wiele tajemnic. Wbrew nazwie tak naprawdę nie wiadomo, dla kogo modlitewnik został sporządzony, nie wiadomo także, jak go datować. Rękopis spisano niezbyt staranną kursywą o cechach charakterystycznych dla początku XV wieku. Na podstawie analizy paleograficznej, modlitewnik mógł powstać w latach 1400-1430. W tekście znajdują się jednak miniatury, które mogą być datowane najwcześniej na drugą połowę XV wieku. Świadczy o tym postać Matki Boskiej, która została skopiowana przez iluminatora z miedziorytu Martina Schongauera, który to miedzioryt powstał właśnie pod koniec XV wieku, a konkretnie w latach 1474-1479. Kopia zaś musi być późniejsza od oryginału. Różnica w datowaniu modlitewnika jest więc niebagatelna, bo sięga aż pięćdziesięciu lat.

Nie wiadomo też, kto był posiadaczem tego rękopisu. W tekście pojawia się kilkakrotnie imię Władysław. Należy tu podkreślić, że jest to imię, które w XV wieku nie występowało się nigdzie poza granicami Rzeczypospolitej. Z tekstu wynika, że tajemniczy Władysław jest królem albo księciem. Na miniaturach widać młodego człowieka o wydatnym, garbatym nosie, z koroną na głowie, berłem w ręku i tarczą przy boku, na której przedstawiony jest herb Polski, czyli srebrny orzeł w koronie, na czerwonym polu.

Imię Władysław nosiło kilku władców Polski. Prawdopodobnymi kandydatami na właściciela modlitewnika są: Władysław Jagiełło, jego syn Władysław Warneńczyk lub Władysław Jagiellończyk. Datowanie miniatur wskazywałoby na Jagiellończyka, panował on jednak na Węgrzech i w Czechach, nie był zaś nigdy królem Polski. Nie mógł być zatem przedstawiany na miniaturach z atrybutami władcy Rzeczypospolitej. Kandydatury Władysława Jagiełły i Władysława Warneńczyka zdaje się wykluczać późne datowanie iluminacji rękopisu.

Zagadkowa jest także osoba twórcy modlitewnika. Niewątpliwie tekst został napisany dla króla. Jednakże grafia rękopisu jest niedbała, jakby ktoś pisał w wielkim pośpiechu. Najbardziej zaskakuje łacina modlitewnika - ma ona wyraźne naleciałości niemieckie i pełna jest rażących błędów, których nie da się wytłumaczyć niedbałością kopisty. Ta barbarzyńska łacina dziwi w manuskrypcie pisanym dla tak wysoko postawionej osoby jak król Polski.

Jednak najwięcej emocji budzi zawartość modlitewnika. Jak sama nazwa wskazuje, rękopis rzeczywiście zawiera liczne modlitwy i spowiedź króla Władysława, jednak są one odmawiane w szczególnym celu. Król prosi bowiem o ukazanie mu w krysztale wizji, aby mógł przeniknąć tajemnice świata, poznać zamysły doradców, wasali i poddanych. Modlitewnik Warneńczyka jest więc księgą magiczną, a konkretnie księgą krystalomanty. Krystalomancja była obrzędem, polegającym na wróżeniu z wizji pojawiających się w krysztale.

Z tekstu modlitewnika wynika, że kryształ używany przez tajemniczego Władysława miał kształt kubiczny, co było bardzo nietypowe, ponieważ magowie używali zwykle kryształów owalnych albo okrągłych. Na miniaturach rękopisu kształt kryształu przypomina liść koniczyny. Wynika z tego, że iluminator nie znał dokładnie tekstu modlitewnika. Na płaszczyznach magicznego sześcianu, opisanego w manuskrypcie, były wyryte święte imiona Boga: Agla, Sabaoth, Tetragammaton, Emanuel i Messias.

Drugim elementem, niezbędnym krystalomancie do przywołania wizji, była księga, czyli sam modlitewnik. Autor rękopisu stwierdza, że napisano ją i ułożono z największą uwagą, "...w należytym układzie, we właściwych dniach, godzinach i nocach, po wigiliach, postach i odprawianiu specjalnych modlitw".

Rytuał magiczny rozpoczyna się od spowiedzi Władysława, następnie król powierza się pieczy Matki Boskiej i odmawia modlitwę Stabat Mater. Później krystalomanta oddaje się pod opiekę Chrystusa i wzywa anioła stróża. Modlitwy są wstępem do prośby o to, aby Matka Boska i Chrystus przysłali świętych aniołów: Michała, Gabriela, Rafaela i Uriela, za których sprawą w krysztale pojawią się wizje przyszłości.

Autor tekstu opisuje działanie aniołów jako "...wstąpienie do kryształu, oczyszczenie go, oświecenie i oświetlenie...". Następnie mają one "otworzyć i rozszerzyć" kryształ na wszystkie strony i ukazać wróżącemu wizję. Obecność anielska jest konieczna, aby ustrzec krystalomantę przed złudnymi wizjami wywołanymi przez siły diabelskie. Jednak nawet same anioły mogły stać się zagrożeniem dla maga, ukazując mu się w postaci budzącej grozę, dlatego krystalomanta wygłasza formułkę magiczną z prośbą, aby przywołane zastępy anielskie jawiły się w krysztale w miłej postaci.

Jeśli porówna się Modlitewnik Warneńczyka z innymi średniowiecznymi księgami magicznymi, okaże się, że w strukturze tekstu brakuje końcowej modlitwy dziękczynnej do aniołów i prośby o ustąpienie z kryształu i przyjście na nowe wezwanie. Według profesora Ganszyńca nie wynikało to z przeoczenia. Autor rękopisu jakoby celowo usiłował ukryć formuły magiczne, nadając księdze wygląd przeciętnego modlitewnika. Czy rzeczywiście modlitwy pojawiające się w tekście rękopisu służą jedynie jako religijna maska dla rytuału krystalomantycznego?"

Źródło:
http://www.midrasz.home.pl/2000/wrz/wrz00_4.html

Warto tu wskazać na rozbieżności w analizach. Profesor Ganszyniec wykorzystywał jako źródła porównawcze przy analizie Modlitewnika magiczne księgi grecko-rzymskie. Z kolei autor powyższego wpisu jako potencjalne źródło wskazuję magię średniowiecznych Żydów.

Zawartość modlitewnika wraz z badaniami do pobrania:

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=138629&from=publication
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitewnik Warneńczyka
PostNapisane: 24 wrz 2013, o 13:02 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 24 wrz 2013, o 12:51
Posty: 8
Niesamowite, nigdy nie słyszałam o Modlitewniku Warneńczyka, ale to co napisałeś przywodzi na myśl dzieła Johna Dee, wizje Kelly'ego i magię enochiańską.
Znaczyło by to, że krystalomancja i sztuka porozumiewania się z aniołami jest znacznie starsza niż powszechnie się sądzi.
Nie wiem jak wiele ma to wspólnego ze Słowianami, zapewne niewiele, ale sama wzmianka o istnieniu tego Modlitewnika jest sensacyjna.
Zaraz nasuwają się pytania do kogo on należał, bo wydaje się dość mało prawdopodobne by do Warneńczyka ( który zmarł w 1444r.).
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitewnik Warneńczyka
PostNapisane: 24 wrz 2013, o 14:32 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 18:23
Posty: 86
Tak, wspomniani tam badacze wywodzą tą sztukę nawet ze starożytnej Grecji i Rzymu. A co do wspólności ze Słowianami - na naszym forum nie ma obowiązku wykazywania tego, absolutny priorytet ma natomiast żywotność wierzenia w kulturze staropolskiej, tutaj krystalomancji :)
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitewnik Warneńczyka
PostNapisane: 25 wrz 2013, o 11:16 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 24 wrz 2013, o 12:51
Posty: 8
Nie w tym rzecz, czy Modlitewnik Warneńczyka ma czy nie ma korzenie Słowiańskie, raczej ciekawi mnie czy gdzieś jeszcze w naszej ojczyźnie czy u sąsiadów pojawiają się takie magiczne instrukcje, oprócz Kroniki Magii Rudolfa, która jest powszechnie znana. Wiesz coś o tym Bodanie?
Góra
  Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Modlitewnik Warneńczyka i krystalomancja
PostNapisane: 25 wrz 2013, o 13:36 
Avatar użytkownika
Offline

Dołączył(a): 29 sie 2013, o 18:23
Posty: 86
I dla mnie jest to spore zaskoczenie. No ale w tych czasach Kraków był uznawany za europejską stolicę magii i magów więc odkrycia takich rzeczy należało się spodziewać. Proponuję, jak tylko znajdziemy coś więcej wrzucajmy do tego działu :)
Góra
  Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron